Osioł jak zebra

facebook twitter

08-08-2018

Światowe media obiegła ostatnio informacja o kairskim zoo. Nie chodzi jednak o wybitne osiągnięcia w dziedzinie zootechniki, opieki nad zwierzętami, czy narodzin wymierającego gatunku, ale o fakt, że pracownicy chcieli zwiedzających „zrobić w konia”.

Od pewnego czasu egipskie zoo cierpiało na doskwierającą wszystkim absencję zebr. Poważna sprawa, bo nie można pochwalić się gatunkiem, który bądź co bądź w Afryce mieszka. Człowiek jednak dzięki wrodzonej zdolności do radzenia sobie z trudnymi problemami wpadł na pomysł, że zebra wcale zebrą być nie musi, a wystarczy tylko dobrze pomalowany… osioł. Wszystko szło bardzo dobrze aż do momentu, w którym jakiś młodzian uzbrojony w telefon z aparatem zrobił zdjęcie nieszczęsnemu zwierzęciu i wywołał medialną burzę. Ludzie przyglądali się i nie wierzyli własnym oczom, bo przecież koń jaki jest, każdy widzi, ale osioł jak zebra nie wygląda. Zmieszana dyrekcja próbowała tłumaczyć, że nie o szczegóły chodzi, ale o istotę, a zebra w zoo być musi. Przecież na bezrybiu i rak ryba. Biedny osiołek stał się gwiazdą o globalnej rozpoznawalności, chociaż niektórzy nadal wierzyli, że to zebra jak się patrzy.

Sprawa banalna i śmieszna, ale pokazuje do czego zdolny jest człowiek w tworzeniu pozorów. Nie ukrywajmy, że i my czasami wpadamy na genialne pomysły w różnych wymiarach naszego życia. Kreujemy wokół nas nieprawdziwą rzeczywistość, która wydaje się lepsza od prawdy, ale ostatecznie okazuje się śmieszna. Nie warto być kimś, kim się naprawdę nie jest. Ludzie są zbyt inteligentni i spostrzegawczy, żeby nabrać się na malowane osły i zebry. Brutalna prawda o sobie samym jest zawsze lepsza od najpiękniejszej i podrasowanej maski. A już na pewno nie wystawi nas na śmieszność.