DROGA KRZYŻOWA – Spotkanie

facebook twitter

07-03-2019

Ćwiczenia duchowe – w tym Droga Krzyżowa – są po to, żeby przeżyć spotkanie z Bogiem. Z każdego spotkania coś powinno zostać. I zostaje, jeżeli spotkanie jest odbyte, a nie tylko zaliczone.

Stacja I: Jezus na śmierć skazany
Ciekawie się słucha, a może i łezka popłynie. Bo Jego tam, tamci... I można na tym poprzestać. Przecież to było, w dodatku jak dawno. Ale można też rozejrzeć się dokoła i samego siebie zapytać o wyroki. Nie tylko wyroki na kogoś, ale i na siebie. Jak często skazujemy sami siebie. Jak okrutnie i surowo.

Stacja II: Jezus bierze krzyż na swoje ramiona
Każda podróż wymaga wysiłku. Plany, bilety, ważenie bagażu. Tutaj ktoś inny zaplanował plan drogi, bagaż. Często życie przynosi bagaż i drogę, która nie jest wygodna. Ale każda droga jest przygodą. Każdy bagaż jest do poniesienia, zwłaszcza jeżeli pozwolisz by On ci pomógł. Zgrzytając zębami i narzekając, nie będziesz mieć łatwiej.

Stacja III: Pierwszy upadek pod krzyżem
Przeszkody na drodze wymagają uwagi, podniesienia nóg. Na nieznanej drodze raczej patrzy się z pokorą w dół, niż spogląda z dumą do góry. Uczą tego upadki. Kiedy znasz pewną drogę, możesz odważniej na niej iść, bo znasz miejsca potknięć. Ważna jest praktyka. Również (zwłaszcza?) w życiu duchowym.

Stacja IV: Pan Jezus spotyka swoją Matkę
Łatwo pominąć tych, którzy są na co dzień. Patrząc w przyszłość, budując wizję swojego życia, głupio mówiąc: „wszystko co mam, sam osiągnąłem”. Spojrzenie w przeszłość omija to, co znajome. Łatwo patrzeć na to, co moje, trudno dziękować za to, co dla mnie. Zwłaszcza od najbliższych.

Stacja V: Szymon z Cyreny pomaga dźwigać krzyż Jezusowi
Grzeczne: „w czym mogę pomóc?”. Często wyuczone i na sprzedaż. Jak pomagam? Klikając „przekaż dalej”? Sporo ludzi chciałoby pomóc wszystkim kotkom i pieskom, chorym dzieciom pod warunkiem, że zrobią to inni, po udostępnienu. Wirtualnie pomóc wydaje się proste, ale jak często puste.

Stacja VI: Weronika ociera twarz Jezusowi
Prosty gest to więcej niż tysiące kliknięć i słów. Ustąpienie miejsca w autobusie czy tramwaju, podzielenie się kanapką, pomoc w nauce. Weronika otrzymała nagrodę, ale to nie dla niej ryzykowała, by pomóc.

Stacja VII: Drugi upadek pod krzyżem
Przy tej stacji warto poczynić refleksję: czy pozwalam sobie pomóc? Czy pozwalam się podnosić? Czy przyjmuję słowa prawdy, np: „leżysz w gnoju”. Trudno powstawać samemu. Ten, kto pomaga wstać, nie musi w pełni rozumieć ciężaru bagażu, trasy drogi. Musi chcieć pomóc komuś, kto chce pomocy.

Stacja VIII: Jezus spotyka płaczące niewiasty
Wzruszenie jest towarem. Film, który doprowadza do łez, dobrze się sprzedaje. Łzawie przestawiona historia podnosi oglądalność i klikalność. Łzy mogą być towarem. Są ludzie, którzy płaczą nad biedami świata, a nie mają czasu zapłakać nad swoją biedą moralną. Płakać nad innymi to oznaka solidarności. Zapłakać nad sobą to oznaka słabości?

Stacja IX: Trzeci upadek pod ciężarem krzyża
„Nic dwa razy się nie zdarza” – pisała poetka. Być może. Na pewno rzadziej się zdarza, jeżeli z powodu upadku miałeś przemyślenia, refleksje. Nie tylko z powodu własnych potknięć...

Stacja X: Jezus z szat obnażony
Naga prawda, bez cukrzenia, przez wielu dzisiaj uważana jest za objaw chamskiego zachowania. Być szczerym i prawdziwym wobec innych to w wielu przypadkach być niepoprawnym politycznie. I mówić jak jest, też nie jest mile widziane. Coraz częściej z góry ktoś mówi nam, jak mamy myśleć i mówić. Jak okłamywać innych i siebie?

Stacja XI: Jezus do krzyża przybity
Sytuacja kiedy wydaje się, że ani do przodu ani w tył. Ściana z obu stron. Brak możliwości, żadnego ruchu. Wtedy można zobaczyć, kto jest człowiekiem nadziei. Człowiek nadziei powierza swoją drogę Panu i pozwala mu działać. Pierwszym aktem nadziei jest modlitwa.

Stacja XII: Jezus umiera na krzyżu
Doświadczenia graniczne – śmierć. Przychodzimy na świat bez niczego, odchodzimy i niczego nie zabieramy. Pomiędzy tymi granicznymi momentami kłócimy się o wszystko. Po co?

Stacja XIII: Jezus z krzyża zdjęty
Pamięć o bliskich po śmierci to wyraz miłości wobec nich. Łączności przez modlitwę, odpusty. To bardzo dużo, chociaż tak mało kosztuje. Ludzie, którzy tracą pamięć o przeszłości trącą tożsamość.

Stacja XIV: Jezus do grobu złożony
Przyjaciele, na których można było liczyć zaopiekowali się ciałem, Jego Matką. Niewiele rozumieli, ale nie to było najważniejsze. Z tej Drogi, z tego Życia i z tej Śmierci wynieśli coś, co niesie Życie. I daje Życie. Ponieśli w świat Ewangelię, Eucharystię mimo sprzeciwu świata. Odbyli wspaniałe spotkanie i przekazali dalej, że ono jest możliwe.

Każde spotkanie możesz tylko zaliczyć. Byłem. Każde spotkanie liturgiczne pyta: będziesz? Będziesz trwał w łączności z Nim i dalej niósł Życie?