Komunikat o błędzie

Notice: Undefined variable: output w business_breadcrumb() (linia 26 z /home/michalici/ftp/newDrupal/sites/all/themes/business/template.php).

Bierzmy się z diabłem za bary! - wywiad z ks. Ryszardem Andrzejewskim CSMA

Ks.dr Ryszard Andrzejewski zamienił się w tym roku w prawdziwego globetrottera. Odwiedzając michalickie placówki w najdalszych zakątkach świata, na własne oczy przekonywał się jak ponadczasowe i uniwersalne jest przesłanie, które temu światu zostawił bł. ks. Bronisław Markiewicz. Nie wypadało wręcz nie podzielić się swoimi obserwacjami z czytelnikami „KJB”.

Rok Markiewiczowski dobiega końca… To chyba dobry czas na pierwsze podsumowania… Czy wszystko udało się zorganizować zgodnie z planem?

Bez zbędnej przesady mogę stwierdzić, że tak! Członkowie naszego zgromadzeniowego zarządu odwiedzili przez ten rok naszych współbraci we wszystkich zakątkach świata. I z dumą stwierdzam, że wszędzie te cele, które jako Zgromadzenie sobie postawiliśmy. zostały zrealizowane.

Jakie to były cele?

Po pierwsze oczywiście, godne uczczenie pamięci bł. ks. Bronisława Markiewicza. Po drugie, umocnienie i pogłębienie naszego michalickiego ducha. No i rzecz jasna przybliżenie postaci bł. Bronisława Kościołowi i całemu świata, to po trzecie.

Jakimi środkami to wszystko osiągaliście jako michalici?

Wszelkich wydarzeń, które miały temu służyć – kulturalnych, edukacyjnych i przede wszystkim religijnych – nie sposób nawet zliczyć. Ale na pewno najważniejsze były inauguracja Roku w Miejscu Piastowym w styczniu tego roku, czerwcowy zlot młodzieży i przede wszystkim 29 września, gdy w święto Michała Archanioła w Miejscu Piastowym spotkała się cała michalicka rodzina – oprócz michalitów i michalitek byli tam obecni Czciciele, Rycerze, sympatycy, przyjaciele i dobrodzieje obu Zgromadzeń. Wierzę (wiem!), że wszystkie te wydarzenia zostawiły głęboki i chwalebny ślad w naszych sercach i w sercach wielu ludzi na całym świecie. Mszę św. otwierającą ten święty czas celebrował J.E. Abp Józef Michalik, a transmitowały ją na cały świat Radio Maryja i Telewizja Trwam. Na zlocie młodzieży z kolei, zgromadziło się ok. 600 młodych ludzi z całej Polski. Przyjechali, by wysłuchać ciekawych konferencji, odnaleźć się w śpiewach i zabawach, a przede wszystkim wziąć udział w Eucharystii celebrowanej przez Zarządy Generalne michalitów i salezjanów oraz uczestniczyć w ceremonii złożenia ślubów wieczystych przez siostry michalitki. Tu także, w krośnieńskim Regionalnym Centrum Kultur Pogranicza, miała miejsce premiera wielkiego dzieła – oratorium „Bóg ponad wszystko” – poświęconego bł. ks. B. Markiewiczowi. We wrześniu z kolei michaliccy klerycy złożyli swoje śluby zakonne zarówno wieczyste jak i czasowe, a Przełożeni Generalni Zgromadzeń, ks. Kazimierz Radzik i s. Natanaela Bednarczyk, wręczyli około dwudziestu medali BENEMERENTI, honorując w ten sposób zasłużonych dla michalickich dzieł. I jeśli czegoś po tym Roku żałuję. to tego, że udało się nagrodzić jedynie znikomą część spośród wszystkich naszych licznych przyjaciół i dobroczyńców z całego świata.

Naprawdę to zainteresowanie michalicką duchowością jest aż tak duże?

Znowu może zabrzmi to mało skromnie, ale tylko w Polsce jest około trzydziestu szkół im. bł. ks. Bronisława Markiewicza. Poza Janem Pawłem II mało który ze świętych i błogosławionych w Polsce może się poszczycić taką liczbą patronatów. A dalsze prośby o nie są rozpatrywane. Bodaj co tydzień wpływają petycje z całego świata o relikwie naszego Założyciela. Wiem ile próśb wpływa do ksiąg z intencjami modlitewnymi, które polecane są Bogu przez przyczynę bł. Bronisława. To wszystko niewątpliwie świadczy o rozległym kulcie i popularności naszego Ojca Założyciela. Z czego wynika ten fenomen? Ludziom dzisiaj potrzebny jest Markiewicz?

Arcybiskup Santiago w Republice Dominikańskiej, Ramon Benito de la Rosa y Carpio wyznał mi: „Ten kraj jest bezpieczny, bo są tu michalici. Bardzo za to Bogu i Zgromadzeniu dziękuję. Gdyby was nie było, diabeł by nami pomiatał”. Tenże Arcybiskup jeden z kościołów swojego biskupiego miasta ustanowił sanktuarium św. Michała Archanioła i dał je w opiekę michalitom. Biskup London w Kanadzie Ronald Fabbro CSB powiedział: „Sam jestem zakonnikiem i mam tu wielu zakonników, ale to michalici swoim charyzmatem nadają oblicze Kościołowi w tej diecezji”. Zaś biskupi w Australii i w Papui Nowej Gwinei wołali: „Dajcie nam więcej michalitów! Chcemy was w szkołach i w parafiach, pośród kleru diecezjalnego i w służbie najbiedniejszym…”. Słuchałem tych słów z dumą i łzą w oku. A podobnie mówili parafianie i uczniowie moich współbraci. Gdy zobaczyłem jak garną się do naszych oratoriów i grup duszpasterskich, zrozumiałem, że mówią szczerze. Świat potrzebuje Markiewicza, tzn. tych, którzy – jak sam powiedział – „odważnie wezmą się za bary z diabłem” w walce o Królestwo Boże w duszach.

Czy możemy już mówić o pierwszych owocach Roku?

Te owoce będą rodziły się jeszcze długo, bo też i bilans Roku jeszcze długo nie będzie zamknięty. Trzy takie podstawowe owoce, które na chwilę obecną zauważam to zachwyt, walka i wdzięczność. Zachwyt duchowością i nowy podziw dla dzieł bł. ks. Bronisława widoczny najostrzej wśród ludzi spoza Zgromadzenia urzeczonych Markiewiczem pokazuje nam, że jest to „święty na obecne czasy”, a dzieła, którym dał początek, są błogosławieństwem dla świata dzisiaj i to w każdej szerokości geograficznej. Walka to w zasadzie wyrastające z Roku Jubileuszowego zadanie, zadanie gorliwości w staraniach o Królestwo Boże. O tej walce już zresztą przed chwilą wspomniałem. Odczuwamy już, że zły duch zgrzyta zębami na dobro, które stało się naszym udziałem i już próbuje atakować, odzyskiwać utracone pozycje. Trzecim ogromnym owocem, który wymaga oczywiście pomnażania, jest nasza wdzięczność wobec Pana za wszystkie uczynione nam w czasie Roku łaski i dary.

Jakie na przykład? Można by tu wymieniać długo: powrót na drogę wierności i ewidentne umocnienie w powołaniu kilku naszych współbraci, dar nowych placówek [Gniezno – parafia bł. Michała Kozala, Sydney w Australii – parafia M. B. Zwycięskiej, Detroit w USA – parafia św. Klary Montefalco – przyp. red.], umocnienie naszej bliskości z salezjanami i salezjankami, potwierdzenie roli naszych Zgromadzeń w Kościele przez wielu hierarchów, z papieżem Benedyktem XVI na czele, jego błogosławieństwo w podjętych przedsięwzięciach. A i tak jestem przekonany, że jeszcze nie wszystkie te dary odczytaliśmy.

A dla księdza osobiście, co jest takim najwyraźniejszym owocem? Mnie osobiście urzekł na nowo fenomen istnienia dwóch gałęzi Zgromadzenia św. Michała Archanioła – michalitów i michalitek. To wspaniałe zjednoczenie, którego doświadczyłem, pozwoliło mi na nowo odkryć smak naszej duchowości i charyzmatu. Łączy się to także z ogromnym darem jakim stała się dla mnie moja michalicka rodzina.

z ks. Ryszardem Andrzejewskim CSMA, Wikiariuszem Generalnym Zgromadzenia św. Michała Archanioła rozmawiał Karol Wojteczek.

Rozmowę przeprowadzono 17 grudnia ub.r. Wywiad ukazał się w Dumiesięczniku "Któż jak Bóg" nr 2/2013