GLOWNA GALERIA KONTAKT E-KARTKI FORUM SKLEP
sobota 31 lipca 2010  

Homilia na uroczystość św. Michała Archanioła

1. Czytanie z Apokalipsy św. Jana, które słyszeliśmy, posługując się symbolem, mówi nam o wizji, jakiej doświadczył Apostoł. Oczyma duszy, w objawieniu mistycznym, ukazano nam to, co nie jest dla nas powszechnie dostępne w naszej rzeczywistości. Będzie dopiero wówczas, gdy ciemności pochłoną blaski słońca, a my staniemy przed obliczem Boga, dowiadując się całej prawdy i mając w sobie miłość, która jest niezwyciężona. Mówi nam o tym jeden z przepięknych hymnów, autorstwa biskupa z Mediolanu, św. Ambrożego. Jest to Hymn na godzinę zapalania lamp. Chodzi o aluzje do lucernarium, dawnego rytu Kościoła, który zanikł pod koniec IV wieku. Lucernarium polegało na pozdrowieniu światła słonecznego w chwili, gdy ono dogasało, przez specyficzne hymny, których treść obracała się wokół poetyki zmierzchu. W ten sposób ukazywano postać Jezusa Chrystusa, Prawdziwe Światło. Ambroży modli się słowami:

Ut cum profunda cláuserit

Diem caligo nóctium,

Fides tenébras nésciat

Et nox fide relúceat (I Nieszpory, I Psałterz).

(Gdy głęboki mrok pochłonie

Blaski światła słonecznego,

Niech mu wiara się nie podda,

Lecz jaśnieje wśród ciemności).

Mrok, o którym mówi biskup z Mediolanu, nie jest mrokiem grzechu, ale końca tego świata. Bowiem kiedyś, w dniu wyznaczonym przez Boga, to światło, które oglądamy codziennie – słońce, zastąpi prawdziwe – Jezus Chrystus, nasz Pan, do którego należy czas i wieczność. Stąd wzywa nas św. Ambroży do wiary, aby ona świeciła w owym mroku, przy końcu naszych dni.

2. Najprzewielebniejszy Ojcze Generale wraz z Księdzem Wikariuszem Generalnym i Księdzem Ekonomem naszego Zgromadzenia, Przewielebni Przełożeni naszych wspólnot lokalnych, Wielebny Księże Proboszczu, Czcigodni Bracia w kapłaństwie i michalickim charyzmacie, Wielebne Siostry Michalitki, Szanowni Panowie Burmistrzowie miast Marek i Radzymina, Drodzy Bracia i Siostry!

Celebrując dziś świętą Liturgię Eucharystyczną w sposób szczególny oddajemy się pod opiekę św. Michała Archanioła:

Michale, Książę wojsk niebieskich

Niezwyciężony w żadnym boju,

Niech twa prawica nas umocni

I podda wszystkich łasce Boga (Hymn z Godziny Czytań w święto Archaniołów 29 września).

Bez wątpienia w tych ostatnich dniach, dzięki prawicy św. Michała, znajdujemy się wszyscy w łasce u Boga. To, czego doświadczyliśmy w Miejscu Piastowym, pokazało nam, iż znowu jesteśmy niejako na początku drogi naszego posługiwania. Przez modlitwę, liturgię i sesję naukową poświęconą św. Michałowi Archaniołowi zobaczyliśmy, co podkreślali nasi Przełożeni Generalni, iż „przez akt wybrania dla naszych Zgromadzeń św. Michała Archanioła, bł. Bronisław Markiewicz umieścił nas w niezgłębionym oceanie tradycji i duchowości Kościoła, któremu patronuje Książę wojsk niebieskich” (List okólny Przełożonych Generalnych z 15 IX 2008 r.). Dlatego nie możemy zapominać, „że jesteśmy przeniknięci potęgą Archanielską, ogromną tradycją Starego i Nowego Testamentu, tradycją psalmistów, Proroków, królów, wielkich świętych Kościoła, a nade wszystko obecnością Jezusa Chrystusa. (List okólny Przełożonych Generalnych z 15 IX 2008 r.). I choćbym przechodził ciemną doliną śmierci, to zła się nie ulęknę (por. Ps 23, 4).

3. I stanął Smok przed mającą rodzić Niewiastą, ażeby skoro porodzi, pożreć jej dziecię (Ap 12, 4). Apokalipsa mówi nam o Niewieście, która ma urodzić dziecię. Jedna z interpretacji dopatruje się tu obrazu Maryi (Maryja ukazana jako Boża Rodzicielka) i narodzin Chrystusa. Powołując się na interpretację szkoły aleksandryjskiej, gdy wyjdziemy od przytoczonego fragmentu, możemy czynić pewną alegorię do czasów obecnych. Tak jak wtedy, tak i dziś są niewiasty, które mają urodzić dziecię. Jak wtedy, także i dziś istnieje Smok, który chce pożreć dziecię. Ile toczy się wojen i bólu w sercach niewiast, które mają urodzić, a są poddane pokusie Smoka? Ile w nich często wątpliwości, zmagania się ze sobą? Ile osamotnienia, braku pomocy czy rzeczywistego i wolnego rozeznania, bez żadnych uprzedzeń i ideologii w tych trudnych wątpliwościach? Ogarniamy modlitwą te niewiasty, które nas urodziły. Polecamy Bogu także te niewiasty, w sercach których toczy się wspomniany bój ze Smokiem, aby nie przeważyło w nich Zło, i by mogły urodzić. Przyzywamy Obrońcę, Patrona tego dnia – św. Michała Archanioła: „Święty Michale Archaniele, broń nas w walce, przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha <…> (Modlitwa Leona XIII).

4. I porodziła syna - mężczyznę, który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną. I zostało porwane jej Dziecię do Boga i do Jego tronu (Ap 12, 5). Niewiasta porodziła Syna – Mężczyznę. Syn nie został pożarty przez Smoka, ale porwany do Boga i do Jego tronu. Nasze niewiasty – matki, porodziły nas, synów i zostaliśmy porwani do Boga i do Jego tronu. Chrześcijanin, na mocy sakramentu chrztu, został porwany do Boga i Jego tronu, czyli do Kościoła. Chrześcijanin nie jest skazany na pożarcie przez Smoka. Wciąż stawiam sobie pytanie: Jakiemu tronowi służę? Nieustannie powinniśmy wszyscy stawiać sobie to pytanie: Jakiemu toronowi służymy w kapłaństwie, małżeństwie, życiu samotnym, w szkole czy na uczelni? Nasze posługiwanie, ale także jakość życia, powinny być ciągłą odpowiedzią na pytanie o służbę Bogu i Jego tronowi.

5. I nastąpiła walka na niebie: Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem <…>. I został strącony wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię, został strącony na ziemię (Ap 12, 7-9).

Dokonała się walka, Smok został pokonany i strącony przez św. Michała na ziemię. W przeciwnej tajemnicy Boga, po ludzku niezrozumiałej, żyjemy na ziemi między sacrum i profanum, między świętością i podszeptami ojca kłamstwa – Szatana. W każdym z nas toczy się wewnętrzny bój o nas samych.

6. Św. Grzegorz Wielki w jednej ze swoich homilii mówił, że w imieniu anioła należy zobaczyć zadanie, a nie naturę. Zadanie św. Michała Archanioła ukazuje się wtedy, gdy istnieje potrzeba dokonania czegoś wielkiego. Wtedy posłany jest św. Michał, aby z samego czynu oraz imienia można było pojąć, że nikt nie może uczynić tego, co należy do samego Boga. Dlatego ów wróg starodawny, który w swej pysze pragnął być podobny do Boga, o czym świadczą słowa: „Wstąpię na niebiosa, powyżej gwiazd nieba wystawię mój tron, podobny będę do Najwyższego”, zdany przy końcu świata na własne siły, zanim otrzyma ostateczną karę, będzie walczył ze św. Michałem Archaniołem. Zgodnie ze świadectwem Jana: Nastąpiła walka na niebie Michałem Archaniołem (por. Homilia św. Grzegorza Wielkiego, papieża, do Ewangelii, homilia 34, 8-9).

7. Czytając tekst Apokalipsy wiemy, że Smok, gdy Niewiasta porodziła, wypuścił ze swej gardzieli wodę jak rzekę, żeby ją rzeka uniosła. Lecz ziemia przyszła z pomocą Niewieście i otworzyła swoją gardziel i pochłonęła rzekę, którą Smok wypuścił (por. Ap 12, 15-16). Nie pokonał ani Niewiasty, ani Dziecięcia! I dlatego rozgniewał się Smok na Niewiastę i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa (por. Ap 12, 17). Toczy się walka. Wiedział o tym bł. Bronisław Markiewicz, dlatego wezwał niektórych mężczyzn i kobiety, organizując ich we wspólnotach św. Michała Archanioła, aby ci, tam gdzie nie będzie kościoła pod wezwaniem św. Michała, założyli go. Mają oni pokazać ową zwycięską walkę, przestrzegając równocześnie, że Smok walczy na ziemi z tymi, którzy strzegą przykazań danych nam przez Boga. Bł. Markiewicz mówił, że szatan nie może pokonać Boga. Jednak może niszczyć obraz Boży, którym jest człowiek. Szatan, ojciec kłamstwa, przewrotny wróg, kusiciel i zwodziciel niszczy tych, co mają strzec świadectwa Boga i Jezusa.

8. Najprzewielebniejszy Ojcze Generale!

Jako michalita, pobudzony wewnętrznym natchnieniem i pragnieniem, w obecności tych tu Braci, przedkładam Ci prośbę, abyś ją w imieniu Kościoła rozeznał. Dziś, żyjemy w tej tajemnicy między sacrum i profanum i często chodzimy przez ciemną dolinę śmierci. Jak podkreślał Błogosławiony Założyciel w jednym ze swych artykułów: „Tajne towarzystwa opasały całą kulę ziemską i wcisnęły się na najpierwsze i najwięcej wpływowe stanowiska… Obrazy księcia piekielnego bywają obnoszone jawnie w pochodach po ulicach miast, a pieśni na cześć jego układają uczeni mężowie chrzczeni w Kościele katolickim (Szkaplerz św. Michała Archanioła, „PiP”, R. V: czerwiec 1902, 47). O tym wszystkim przypomniała nam w Miejscu Piastowym, podczas ostatniej sesji naukowej poświęconej św. Michałowi, jedna z prelegentek, która ukazała w jaki sposób przewrotne działania szatańskie wciskają się do naszego życia. Czy dziś, jako michalici, realizując jedną z próśb bł. Bronisława Markiewicza, nie powinniśmy przyjąć zewnętrznego znaku przynależności do Zgromadzenia św. Michała Archanioła w postaci Szkaplerza św. Michała? (por. List ks. Markiewicza do bpa Józefa Sebastiana Pelczara, AT, 104, 139-142).

9. Ojcze, proszę Cię, abyś rozeznał tę prośbę, abyśmy przez ten zewnętrzny znak nieśli cześć Archaniołom:

Twego domu jasnym duchom,

Nade wszystko zaś Wodzowi

Walecznemu hufców nieba;

Michał bowiem swą potęgą

Zadał klęskę Szatanowi.

Niech opieka Jego sprawi,

Abyś, Królu miłosierny,

Raczył w dal odpędzić wroga;

Twoja dobroć niech oczyści

Nas na duszy i na ciele

I wprowadzi w bramy raju. Amen.

HOMILIA WYGŁOSZONA W UROCZYSTOŚĆ ŚW. MICHAŁA ARCHANIOŁA 29 IX 2008 ROKU, PRZEZ KS. MARCINA A. RÓŻAŃSKIEGO, W OBECNOŚCI PRZEŁOŻNEGO GENERALNEGO ZGROMADZENIA ŚW. MICHAŁA ARCHANIOŁA KS. KAZIEMIERZA RADZIKA, CZŁONKÓW ZARZĄDU GENERALNEGO, KAPŁANÓW I BRACI MICHALITÓW, SIÓSTR MICHALITEK W KOŚCIELE PARAFIALNYM PRZY KURII GENERALNEJ W MARKACH

Tekst wyedytowany: 2008-10-14 20:53:22

Inne serwisy michalickie:

[ Siostry Michalitki ] * [ Wydawnictwo Michalineum ] [ Niższe Seminarium ]