GLOWNA GALERIA KONTAKT E-KARTKI FORUM SKLEP
sobota 31 lipca 2010  

Człowiek w białym i w czerwonym płaszczu

Ks. Henryk Skoczylas
OBRAZY I MYŚLI

 Most w Arcie  >>
 Człowiek w białym i w czerwonym płaszczu  >>

Spotkania powołaniowe



Czytaj felietony pisane przez michalitów:

  Ks. Wiesław "Balon" Balewski
NIEŚWIĘTA ŚWIĘTOŚĆ
ostatni dodany: 27.09.2007

  Ks. Henryk Skoczylas
OBRAZY I MYŚLI
ostatni dodany: 01.03.2007

  Ks. Krzysztof Poświata
LUDZIE ZE SKRZYDŁAMI
ostatni dodany: 10.01.2008

  Ks. Krzysztof Surma
ODKRYWANIE MARKIEWICZA
ostatni dodany: 06.03.2007

Szukaj w serwisie


W upalne lato 54 roku doszło w Efezie, w wielkim centrum kultury greckiej, do poważnych rozruchów "z powodu drogi Pana" (Dz 19, 23). Pojawił się bowiem Paweł z Tarsu, człowiek odziany w biały płaszcz, który zaczął głosić, że bóstwa uczynione ludzką ręką nie są prawdziwymi bogami. Wówczas pewien złotnik, Demetriusz, główny producent srebrnych świątyniek Artemidy, zwanej także Dianą, założył urzędowy czerwony płaszcz, zwołał swoich wszystkich rzemieślników i pracowników, i przemówił: „Mężowie, wiecie, że nasz dobrobyt płynie z tego rzemiosła. Grozi nam niebezpieczeństwo, że nie tylko rzemiosło nasze upadnie, ale i świątynia wielkiej bogini Artemidy będzie za nic miana, a ona sama, której cześć oddaje cała Azja i świat cały, zostanie odarta z majestatu”. Zebranych ogarnął wówczas straszny gniew i prawie przez dwie godziny krzyczeli: "Wielka Artemida Efeska!" (Dz 19, 25-34).

Świątynia bogini Artemidy uchodziła w starożytności za jeden z siedmiu cudów świata. Budowano ją 220 lat. Miała ona 130 m długości i 60 m szerokości. Jej cudownie wykonany sufit opierał się na 127 kolumnach 20. metrowych. W świątyni był umieszczony gigantyczny posąg bogini czczonej przez stulecia nie tylko w Azji Mniejszej, lecz także w Mezopotamii i w Egipcie. Bogini odbierała cześć jako matka natury i życia, a ściślej mówiąc, jako patronka siły rozrodczej i opiekunka życia rodzinnego. Liczni pielgrzymi zaopatrywali się tutaj w kosztowne wota i amulety w postaci posążków i świątyniek bogini, których produkcja i rozprowadzanie były „żyłą złota” dla rzemieślników i całego miasta. Jak zwykle, wielkie bogactwo pociągnęło za sobą upadek obyczajów. Ludzie coraz bardziej zaczęli zatracać potrzebę duchowych wartości i cały Efez stał się „wielką świątynią konsumizmu i zmysłowości”. Ale na szczęście pojawił się tutaj człowiek w białym płaszczu i "uparł się", by to słynne miasto pozyskać dla Chrystusa. Pozostał w nim przez trzy lata "służąc z całą pokorą wśród łez i doświadczeń" (Dz 20, 19.31). To właśnie tutaj św. Paweł doświadczył jak potężna jest Boża łaska. Jak zdolna jest cudownie przemieniać ludzkie serca, skoro w mieście tak zauroczonym światem materialnym, pozyskał tak wielu dla Chrystusa. To do nich skieruje z czasem przepiękny List, w którym pouczy ich, że Bóg jeszcze przed stworzeniem świata myślał o nich i dla nich pragnął największego dobra, czyli "aby byli święci i nieskalani przed Jego obliczem i aby istnieli ku chwale Jego majestatu" (Ef 1, 4.12).

 

Ks. Henryk Skoczylas CSMA

Tekst wyedytowany: 2007-03-01 07:32:09

Inne serwisy michalickie:

[ Siostry Michalitki ] * [ Wydawnictwo Michalineum ] [ Niższe Seminarium ]