Małe kłamstewka

Na pewno wielu z Was wielokrotnie miało myśli typu „Jutro wezmę się za siebie”, albo „Już więcej tego nie zrobię”, czy „Jeszcze pięć minut i wyłączę ten Facebook”. To takie nasze „małe kłamstewka”. Powtarzamy je, żeby się uspokoić, usprawiedliwić… a może zmotywować? Są reakcją na głos naszego sumienia, które upomina się, że nie tak powinno wyglądać nasze życie. Ten głos jest czasami jak alarm w telefonie. Włączamy drzemkę - i tak może dzwonić i dzwonić.

Zdanie z Księgi Izajasza, aby przygotować drogę Panu i prostować dla Niego ścieżkę, usłyszymy dwa razy. Zapewne nie tylko dlatego, że jest już druga niedziela adwentu i czas uparcie pędzi do przodu, ale również, żeby podkreślić wagę tego wezwania. Prostować drogę dla Pana to nic innego, jak usunąć wszystko, co przeszkadzałoby w jak najszybszym Jego przyjściu do nas.

Święty Piotr ostrzega nas, że jak złodziej przyjdzie dzień Pański i jak to bywa ze złodziejami, zabierze nam to, na co z wielkim mozołem pracowaliśmy, wszystkie oszczędności i skarby. Nic nie umknie jego uwadze. Żaden jednak złodziej nie zdoła nam ukraść tego, czego nie można kupić za pieniądze: miłości, przyjaźni, relacji, rozmów, wspomnień… nie zdoła nam ukraść dobrych uczynków. Już druga niedziela adwentu. Czy jest coś w Twoim życiu, co opóźnia przyjście Jezusa do Ciebie? Czemu ociągasz się, żeby to usunąć?

PS Wczoraj byłem na spotkaniu Equip Notre Dame („Polecam ten ruch każdemu małżeństwu” Beto Kapusta ;)) Na mszy świętej biskup Piotr Jarecki nazwał Maryję „ najkrótszą drogą do Jezusa”. Trudno się z tym nie zgodzić.

Inne artykuły autora

Bądź tu mądry!

Chiara

Światło jest w Tobie!