Karma czy łaska?

Profesor Stephen T. Davis z Uniwersytetu Princeton zajmujący się religiami świata, doszedł do ciekawego wniosku. Otóż wszystkie istniejące duże religie można w zasadzie podzielić na dwie kategorie: religie karmy i religie łaski.

Religie karmy od wieków związane są z Dalekim Wschodem i do dzisiaj cieszą się tam dużą popularnością. Co więcej podejmują udane próby ekspansji na zachód. Podstawową zasadą karmy jest prawo nagrody i kary. Człowiek za swoje dobre postepowanie zostaje nagrodzony, a za złe ukarany. Im więcej w życiu wykonałem dobra, tym większa nagroda na mnie czeka już tu na ziemi, lub w następnym wcieleniu. Jeżeli natomiast jestem raczej złym człowiekiem, to karma wróci do mnie w postaci kary, którą będę musiał nieodwołalnie ponieść. Z ludzkiego punktu widzenia jest to działanie sprawiedliwe. Każdy otrzymał to, na co zasłużył.

Inaczej jest w religiach łaski. Do nich zaliczamy religie Abrahamowe, w tym chrześcijaństwo. Podstawowym założeniem tych religii jest darmowe udzielenie łaski, bez względu na to, czy człowiek na nią zasłużył czy nie. Bóg kieruje się tutaj prawem wybrania. Wybór Boga pada często na tych, którzy w ogóle sobie na to nie zasłużyli. Naród Wybrany zostaje przez Boga umiłowany, bo jest najmniejszym spośród wszystkich narodów. Mówi o tym także św. Paweł: „Wszyscy zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej”. Mimo tej kiepskiej kondycji człowieka wierzącego i grzesznika, Bóg udziela zbawienia i nagrody darmowo. Co więcej św. Paweł sugeruje, że tam gdzie wzmaga się grzech, tam jeszcze obficiej rozlewa się łaska. Po ludzku wydaje się to niesprawiedliwe. Ktoś dostaje coś, na co nie zasłużył. Podobnie czuli się zapewne robotnicy w winnicy, gdy zobaczyli równą zapłatę dla wszystkich bez wyjątku. To samo zapewne myślał starszy syn, gdy jego ojciec przygarnął marnotrawnego brata.

Także nasze doświadczenie religijne musi przebić się przez myślenie w kategoriach karmy, która do nas wraca. Na nic sobie nie zasługujemy! Otrzymujemy łaskę po łasce, aby ujawniło się, że nie jesteśmy tylko błąkającą się duszą w różnych wcieleniach, ale umiłowanym dzieckiem Boga.

Na podstawie:

Bishop R. Barron, Word of Fire. Grace and Karma, Los Angeles 2017.

S. Davis, Christian Philosophical Theology, Oxford 2006.

Inne artykuły autora

Czeski celebryta w sutannie

Mistrzyni olimpijska o Maryi

W ten sposób pomagasz szatanowi!