Co w tobie siedzi?

Bruno Ferrero napisał kiedyś opowiadanie o małym chłopcu, który codziennie zatrzymywał się przy warsztacie lokalnego artysty. Przez wiele dni z zaciekawieniem obserwował, co robi rzeźbiarz z wielkim blokiem marmurowego kamienia, który na początku miesiąca pojawił się na jego podwórku. Z każdym nowym dniem prace postępowały i z wielkiego białego kawałka kamienia wyłaniały się kolejne elementy rzeźbionej postaci. Pewnego słonecznego poranka chłopiec zauważył, że artysta z nieukrywaną radością obserwował efekt swojej kilkutygodniowej pracy. Był nim majestatyczny i piękny marmurowy lew. Chłopiec podszedł do rzeźbiarza i zapytał odważnie: „Skąd wiedziałeś, że w środku tego wielkiego kamienia siedział lew?”

Dzisiaj w Ewangelii słyszymy, że Jezus przemienia się wobec swoich uczniów. Ukazuje swoje zdumiewające boskie piękno. W oryginalnym teksie ewangelista Marek, aby opisać metamorfozę Jezusa, używa strony biernej, co ma uwydatniać działanie Boga jako tego, który objawia swojego Syna uczniom. Z relacji Łukaszowej wiemy, że Jezus rozmawiał z Mojżeszem i Eliaszem o swoim odejściu, które ma dokonać się w Jerozolimie.

W swoim życiu widziałem sporo ludzi odmienionych przez cierpienie, nienawiść, pieniądze, sukces… Ich twarze i serca były przemienione, czasami tak bardzo, że zadawałem sobie pytanie, czy to jest ten sam człowiek, którego nie widziałem jakiś czas. Zauważyłem, że są dwie „artystki”, które nie mają sobie równych w przeprowadzaniu metamorfozy wielu osób. Są to miłość i nienawiść. Pierwsza pozwala naprawdę jaśnieć, druga pogrąża w mroku, który dla wielu z nas jest bardzo pociągający. My dzisiaj wpatrujemy się w Jezusa, który jaśnieje niesamowitą miłością. Miłością, która nie boi się ofiary z samego siebie.

A co Ciebie przemienia? Jaki artysta ciosa twoje kamienne serce i co chce z niego wydobyć? Jeżeli chcesz być człowiekiem pełnym miłości, zapraszaj do swojego życia Jezusa, który w tym temacie jest naprawdę Mistrzem.

Inne artykuły autora

Niewiele

Lekarstwo

Jan Chrzciciel, CR7 i Ty